Historia sosu mięsnego pochodzącego z Bolonii sięga czasów średniowiecza. Nie można do końca stwierdzić, że ragù di carne alla bolognese (ragù z francuskiego ragoûter czyli „pobudzanie apetytu”, obecnie to po prostu synonim sosu) jest czysto włoskim wynalazkiem, ponieważ czas powstawania sosu to także czas świetności Uniwersytetu Bolońskiego, sławnego wielokulturowego miejsca , gdzie zarówno profesorowie, jak i studenci reprezentujący różne narodowości, wzbogacili bolońską kuchnię sprowadzając do niej wiele nowości.

Sam sos sporządza się z wielu rodzajów mięs (tradycyjnie krojonych na bardzo drobne kawałeczki, obecnie się je miele, używa się wieprzowiny i wołowiny), kiełbas (tradycyjnie: mortadela), boczku, zestawu warzyw (z typowej tzw. włoszczyzny, czyli marchewki, selera i pietruszki), oliwy, pomidorów i czerwonego wina. Sekretem udanego sosu jest długie gotowanie: co najmniej przez dwie godziny, a najlepiej przez cztery. Drobno posiekaną cebulę, warzywa, boczek i wędliny podsmaża się przez chwilę na oliwie. Następnie dodaje się mięso mielone. Kiedy zrobi się brązowe, dodaje się wino oraz pieprz. Potem dodajemy pomidory, przykrywamy garnek lub patelnię i gotujemy na małym ogniu co najmniej dwie godziny. Jeśli sos jest zbyt gęsty, można go rozrzedzić bulionem. Na koniec całość solimy do smaku. Według niektórych włoskich przepisów przed dodaniem pomidorów, można też dodać szczyptę cynamonu i świeżo zmielony goździk. Należy pamiętać, że jest to sos mięsny, do którego Włosi jedynie dorzucali warzywa, które mieli pod ręką, nie może więc być w nim za dużo pomidorów.

Tradycyjnie sos boloński podaje się z makaronem tagliatelle (wstążki). Można go też używać do klusek, polenty i ziemniaków.